Inne

Grzybobranie na Gubałówce. Poradnik grzybów dla amatorów

24 września 2013
Widok na Tatry z Gubałówki

W końcu nadeszła okazja na otwarcie sezonu zbierania grzybów – wyjazd służbowy do Zakopanego i wolna druga część niedzieli. Oprócz tradycyjnego odwiedzenia Krupówek i zakupu oscypków wybraliśmy się autem na Gubałówkę (na górę można dostać się również kolejką z centrum – 15 zł w dwie strony). Jednak nie poprzestaliśmy na spacerze i delektowaniu się panoramą polskich Tatr (super widok na Giewont) oraz Zakopanego, ale postanowiliśmy rozpocząć grzybobranie w pobliskim lesie. Dosyć szybko udało nam się znaleźć miejscówkę, gdzie zebraliśmy sporo kozaków, z których przygotowaliśmy pyszną jajecznicę na kolację.

Fanem grzybów jestem od niedawna, od momentu kiedy posmakowałem tych zebranych na dziko, w lesie, znalezionych samemu (te uprawiane, np. pieczarki, nawet nie umywają się do nich smakiem). Lubię je praktycznie w każdej możliwej postaci: sosy, zupy czy sałatki grzybowe, grzybki marynowane, no i oczywiście pierogi, uszka i krokiety… Generalnie nigdy nie znałem się na grzybach, przez co praktycznie przez całe życie bałem się je zbierać. Jednak krótka lekcja od teścia: „jadalne są wszystkie grzyby mające gęste rurki przypominające gąbkę pod kapeluszem” (jedynym wyjątkiem jest szatan, który po ugotowaniu nie jest trujący ale za to bardzo gorzki – można go też w taki sposób rozpoznać) – wystarczyła abym znalazł nowe jesienne hobby :). Są też oczywiście grzyby z blaszkami, które są jadalne (np. rydze), ale tutaj potrzebna jest większa wiedza, którą mam zamiar zdobyć w tej kwestii – w tym celu nabyłem już kilka atlasów i przewodników grzybów. Oprócz wspaniałego smaku ogromną zaletą grzybobrania jest sam fakt wyjścia z domu, spaceru po lesie na świeżym powietrzu, nauka cierpliwości a także radość jak się coś znajdzie 🙂

 

Pierwsze grzyby w 2013

Grzyby rurki

Zapach grzybów

Kilka porad dla amatorów grzybów

  • Na wyprawę do lasu na grzyby trzeba się odpowiednio ubrać, zabrać nóż (do czyszczenia) i koszyk wiklinowy (ewentualnie wiadro, nie wolno stosować reklamówek foliowych gdyż są szkodliwe), atlas grzybów i jakiś kompas/GPS w komórce, aby się nie zgubić w dużym lesie.
  • Grzyby jadalne dojrzewają najczęściej od sierpnia do października, po kilku dniach deszczu a później ładniejszej pogody (wymagają wilgotnego podłoża).
  • Z grzybami nie ma żartów. Należy zbierać tylko takie, co do których ma się 100% pewność (tylko te znane, dojrzałe, ale nie stare i zwiędnięte – z nich powstaną zarodniki). Ja ograniczam się do tych z rurkami 🙂
  • Zbierając grzyby powinno się je delikatnie wykręcać, aby w ziemi pozostała grzybnia (dzięki czemu mogą wyrosnąć nowe owocniki), tylko te o miękkim trzonie ucina się przy ziemi nożem.
  • Gdy znajdziesz pojedynczego grzyba, warto rozejrzeć się dookoła, nie wszystko widać na pierwszy rzut oka.
  • Poszczególne rodzaje grzybów współżyją z określonymi gatunkami drzew i roślin (np. podgrzybek i maślak z sosnami i świerkami) i występują w określonych miejscach (np. maślaki należy szukać na piaszczystych podłożach).
  • Nie należy szukać grzybów blisko dróg i terenów przemysłowych, gdyż niestety zatrzymują one zanieczyszczenia.
  • W Polsce większość lasów stanowi własność państwową i każdy może w nich zbierać grzyby.
  • W lesie oprócz typowych zasad kultury należy pamiętać aby nie niszczyć grzybów niejadalnych i trujących gdyż mogą stanowić pokarm dla zwierząt.

Generalnie grzyby zawierają niewiele substancji odżywczych, trzeba uważać na te robaczywe, stare i wodniste, należy je koniecznie odpowiednio przyrządzać przed spożyciem (wysuszyć, marynować, ugotować lub usmażyć), co więcej dzieciom w ogóle się ich odradza, ale naprawdę świetnie smakują za co są wysoko cenione. Do najbardziej cenionych i popularnych grzybów jadalnych należą: borowiki, podgrzybki, koźlarze, rydze, pieprzniki (kurki), czubajki (kanie), gąski i opieńki (zobacz książkowe fotki).

Na koniec muszę przyznać, pięknie jest w tym Zakopanem, jakby tylko było trochę bliżej Wrocławia (370 km, 4,5 godz. jazdy samochodem i 68 zł autostrady w dwie strony) byłbym tu zdecydowanie częściej… Natomiast grzybów w okolicach Wrocławia najlepiej szukać w północnej i zachodniej części województwa dolnośląskiego – np. w okolicach miejscowości Grochowa za Trzebnicą, Gruszeczka i lasy Milickie czy Wodnica koło Wołowa (mapka).

WPISY, KTÓRE MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ

2 komentarze

  • Reply Łukasz Porębski 25 września 2013 at 22:12

    A Wy gdzie chodzicie na grzyby? No i jakie zbieracie? 🙂

  • Reply jack 8 lipca 2016 at 10:20

    Beskid Wyspowy………..

  • Dodaj komentarz