Góry

Tatry wiosną i krokusy na Polanie Chochołowskiej

12 kwietnia 2017
Krokusy Polana Chochołowska Tatry wiosną

Poprzedniej wiosny odwiedziliśmy pola tulipanów w Holandii, a w tym roku wybór padł na Polanę Chochołowską, która w kwietniu pokrywa się fioletowym dywanem tysięcy kwitnących krokusów. Ten widok robi ogromne wrażenie. To nie kilka skupisk kwiatów, a totalny wysyp! Polana jest dosłownie kolorowa, do tego dochodzą drewniane szałasy i ośnieżone szczyty gór w tle. Wszystko tworzy spektakularny, wyjątkowy obrazek. Dla osób, którym nie przeszkadzają tłumy to świetny pomysł na kwietniowy weekend. Pozostałym polecam środek tygodnia. Dolina przeżywa bowiem w tym czasie istne oblężenie turystów, największe w ciągu roku.

Niestety nasz wyjazd był krótki. Pierwszego dnia z obawy przed wiosennymi lawinami udaliśmy się łatwym szlakiem przez Dolinę Strążyską na Sarną Skałę (1377 m n.p.m., piękny widok na Giewont i panorama Zakopanego) do Polany Kalaktówki w Dolinie Bystrej. To kolejne miejsce, gdzie można zobaczyć dywany krokusów. Tu robimy dłuższą przerwę na odpoczynek, opalanie i piwko wśród tysięcy pachnących kwiatów. Oczywiście robię setki zdjęć, w tym makro w różnych krępujących pozycjach:) Stąd udajemy się na Nosal (1206 m n.p.m.) – niesamowite panoramy ośnieżonych Tatr Wysokich oraz Tatr Zachodnich. Wieczorem standardowo, Krupówki.

 

 

Kolejnego dnia punkt kulminacyjny wycieczki, czyli Dolina Chochołowska, najdłuższa i największa dolina w polskich Tatrach oraz jej chyba najważniejszy symbol – krokusy. Wiedząc co może nas czekać na miejscu – kolejki po bilety (5 zł/osobę) i problemy z parkowaniem (20 zł za dzień przy Siwej Polanie) zrywamy się o 6 rano, na miejscu jesteśmy przed 7, a już zaczyna brakować miejsc parkingowych… Po niecałych dwóch godzinach marszu zielonym szlakiem docieramy na miejsce docelowe. Już po drodze pojawiały się łąki z krokusami, jednak to co zobaczyliśmy na polanie nie miało sobie równych. Uwielbiam ten moment, kiedy coś tak zachwalanego i wyjątkowego, jest dokładnie takie w rzeczywistości:) Taka jest właśnie Polana Chochołowska, najwyżej położona tatrzańska polana (1100 m n.p.m.) pokryta dywanem krokusów wczesną wiosną. Obchodzimy i fotografujemy ją ze wszystkich stron. Krokusy z bliska, krokusy z ośnieżonymi szczytami w tle, krokusy i stare pasterskie szałasy, krokusy i Mnichy Chochołowskiej, krokusy i Kaplica św. Jana Chrzciciela, itd… Pogoda jest rewelacyjna, odczuwalna temperatura to blisko 20 st. C. Usatysfakcjonowani sesją zdjęciową udajemy się na sjestę na trawce. Niestety na wspinaczkę na planowane wcześniej szczyty brakowało czasu (czekał nas w końcu jeszcze powrót do Wrocławia), ale i trochę chęci – postawiliśmy tym razem na wypoczynek:) Dla osób, które mają więcej czasu polecam nocleg w Schronisku PTTK na Polanie Chochołowskiej (piękne miejsce na zachód i wschód słońca) oraz trekking na Grzesia i Rakonia. Należy jednak być odpowiednio przygotowanym na panujące wciąż warunki zimowe na wyższych wysokościach, przydadzą się raki lub nakładki antypoślizgowe oraz zdawać sobie sprawę z zagrożenia lawinowego (wiosenne lawiny są specyficzne).

 

 

Po południu w związku z wciąż napływającymi turystami postanowiliśmy wracać do auta. Szliśmy dosłownie w morzu osób pochłoniętych krokusowym szaleństwem:) Ze względu na słoneczną pogodę i zdjęcia na serwisach społecznościowych pokazujące fioletowe polany w weekend 1-2 kwietnia do doliny przybyło rekordowe 60 tys. turystów, a korki były na kilkanaście kilometrów! Nas na szczęście to wszystko omija – warto wcześnie wstawać:)

Dosłownie kilka dni później okazało się, że mieliśmy szczęście nie tylko w kwestii pięknej pogody, ale i tego, że w ogóle zobaczyliśmy fioletowy dywan krokusów. 2 dni później spadł grad i zniszczył kwiaty, a 3 dni później spadł śnieg – na dowód zdjęcia z serwisu Tatromaniak.pl:

Polana Chochołowska pory roku

 

Kiedy kwitną krokusy?

Krokus, inaczej szafran, pojawia się przed rozwojem liści, wczesną wiosną. W zależności od roku kwitną o nieco innej porze, najczęściej od początku do końca kwietnia. Warto obserwować komunikaty pogodowe TPNu oraz zdjęcia publikowane m.in. przez schronisko na Polanie Chochołowskiej czy fanpage’u serwisu Tatromaniak. Czasami w czasie kwitnienia krokusów spada jeszcze ostatni śnieg (niezapylone kwiaty zwijają się wtedy w pąki i rozkwitają ponownie, gdy śnieg topnieje).

 

Gdzie kwitną krokusy?

Oczywiście tytułowa Dolina Chochołowska oraz Polana Kaktówki w Dolinie Kościeliskiej. Druga mimo, że jest dużo łatwiej dostępna i jest na niej również mnóstwo kwiatów przegrywa popularnością z Polaną Chochołowską (1,5 km z parkingu w Kuźnicach vs 7,5 km z parkingu przy Siwej Polanie). Jest za to bardziej kameralna – warto zatem odwiedzić oba miejsca przyjeżdżając w Tatry na krokusy. Do tego kilka innych mniejszych polan w okolicy Witowa czy Kościeliska oraz inne góry, m.in. Gorce.

 

Pełna fotorelacja z wycieczki „Tatry wiosną i krokusy na Polanie Chochołowskiej” – tutaj

 

WPISY, KTÓRE MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Brak komentarzy

Dodaj komentarz