Góry

Nocne wejście na Śnieżkę (fotorelacja)

17 lipca 2015
Nocne wejście na Śnieżkę

Pomysł nocnego wejścia na najwyższy szczyt Karkonoszy i jednocześnie w całych Sudetach już dawno wpadł mi do głowy. Po tym jak kupiliśmy czołówki (przy okazji jeśli ktoś się zastanawia to polecam latarkę Petzl Tikka XP) wystarczyło tylko poczekać na trochę cieplejsze wieczory i noce oraz ładną pogodę. Taka okazja pojawiła się na początku lipca.

Słońce zachodziło około godziny 21:00, więc spod Świątyni Wang w Karpaczu (szlak niebieski) zaczęliśmy trekking trochę wcześniej, aby jeszcze „za dnia” dojść do Schroniska PTTK „Samotnia” i odpocząć chwilę nad brzegiem Małego Stawu. Zapraszam gorąco na fotorelację z tej wycieczki!

 

Start - widok na Śnieżkę z Karpacza

 

Pogoda była świetna, większość trasy wchodzimy w krótkich spodenkach i koszulce. Zachęciła do spaceru również mieszkańców lasu – w punkcie Polana w Karkonoszach spotykamy lisa.

Polana w Karkonoszach

Lis przy Polanie w Karkonoszach

 

Jeszcze daleko… Śnieżka o zachodzie słońca.

Śnieżka w zachodzie słońca

Potok

Zachód słońca w Karkonoszach

 

Docieramy nad Mały Staw, pięknie zlokalizowany w kotle polodowcowym, gdzie mamy dłuższą przerwę. Nad brzegiem malowniczo położone Schronisko PTTK „Samotnia”.

Mały Staw

Mały Staw i Schronisko Samotnia

Przy brzegu Małego Stawu

Widok z Mały Staw i Schronisko Samotnia

 

W drodze do punktu Spalona Strażnica (grzbiet gór, szlak czerwony) co chwilę zerkamy na piękne kolory nieba po zachodzie słońca, za naszymi plecami.

Zachód słońca w Karkonoszach 2 Zachód słońca w Karkonoszach 3 Zachód słońca w drodze na Śnieżkę - okolice Strzechy Akademickiej Przed Spaloną Strażnicą

 

Zanim dotarliśmy na Równię pod Śnieżką spotkaliśmy sarny.

Sarny

 

Za plecami niebo w pięknych kolorach i pierwsze gwiazdy.

Piękne niebo nad Karkonoszami

 

W miarę pokonywania kolejnych metrów robiło się coraz ciemniej a po dojściu na grań zobaczyliśmy piękną pełnię księżyca (świecił naprawdę mocno).

Spalona Strażnica

 

 

W końcu – włączamy czołówki!:)

Widok na Śnieżkę

Włączamy latarki

 

Koło Domu Śląskiego było już kompletnie ciemno. Zaczęło być też coraz chłodniej, ubieramy długie spodnie i bluzy, które mieliśmy w plecakach.

Przed Domem Śląskim

Szczyt Śnieżki i oświetlone Obserwatorium Metereologiczne

 

Ostatnie, strome podejście na szczyt i piękne widoki na oświetloną Kotlinę Jeleniogórską. Trafiliśmy na świetną widoczność.

Tuż przed szczytem

Oświetlona Kotlina Jeleniogórska

 

Na szczycie jak zwykle trochę wietrznie, choć chyba najspokojniej z wszystkich moich wejść.

Widok ze szczytu Śnieżki na Kotlinę Jeleniogórską

Kaplica Św. Wawrzyńca i księżyc w pełni

Obserwatorium na szczycie Śnieżki

 

Piękna pełnia księżyca. Dzięki pożyczonemu obiektywowi 100-400 mm udało mi się z zabranego statywu strzelić takie oto zdjęcie, na którym widać kratery naturalnego satelity ziemi.

Księżyc w pełni

 

Schodzimy czarnym szlakiem przez Kopę i Biały Jar do Karpacza. Poszło naprawdę sprawnie, trochę ponad godzinę i byliśmy na dole.

Widok na Dom Śląski ze szczytu

Widok na Śnieżkę z Kopy

Wielki Wóz

 

Śnieżka ma wysokość 1602 m n.p.m., wyrasta nad otaczającymi grzbietami. Należy m.in. do Korony Gór Polski. Nasza trasa miała łącznie 16 km długości i aż ponad 1,7 km przewyższenia! Czas przejścia wg serwisu mapa-turystyczna.pl miał wynosić 5 godzin, ale my mieliśmy wiele przystanków na zdjęcia ze statywu:)

Co prawda we Wrocławiu byliśmy koło godz. 4 nad ranem, ale naprawdę było warto – świetna przygoda, polecam każdemu!:)

 

WPISY, KTÓRE MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Brak komentarzy

Dodaj komentarz