Europa, Miasta

Barcelona poza sezonem

23 grudnia 2019
Park Guell Barcelona

Barcelonę odwiedziliśmy po raz pierwszy w lipcu 2010 roku, … ale ten czas zleciał. Od początku wiedzieliśmy, że tu wrócimy:) Nie bez powodu Barcelona jest w wielu rankingach turystycznych najpopularniejszym hiszpańskim miastem i jednym z najpiękniejszych na świecie. Wykorzystaliśmy promocyjne ceny lotów poza sezonem i odwiedziliśmy stolicę Katalonii na początku grudnia. Zdecydowanie mniej turystów, pogoda już nie na plażowanie, ale wciąż przyjemne 15 st., to idealne połączenie na długie spacery oraz poznanie oferty kulturalnej i gastronomicznej miasta. Wcześniej skupiliśmy raczej na “odhaczeniu” top atrakcji (relacja z naszej poprzedniej wizycie w Barcelonie), tym razem postawiliśmy na lepsze ich poznanie i doświadczenie – m.in. byliśmy na meczu Barcelony, jedliśmy pyszne tapas w lokalnych barach oraz odwiedziliśmy najważniejsze dzieła Gaudiego i miejsce na, które wcześniej zabrakło czasu.

Za lot w dwie strony do Barcelony z Katowic liniami Wizz Air zapłaciliśmy ok. 200 zł za osobę. Jeśli chodzi o termin to wybraliśmy 7-10 grudnia, tj. sobota wieczór-wtorek wieczór, czyli 3 pełne dni na miejscu, idealnie na citybreak. Tutaj znajdziecie mapę z zaznaczonymi punktami, które odwiedziliśmy (lub mieliśmy w planach:)), w tym restauracje. Jeśli chodzi o ceny jedzenia i atrakcji to delikatnie mówiąc, tanio nie było…

 

Dzień 1) Mecz FC Barcelona – Mallorca

Wyjazd zaczynamy od mocnego punktu, tj. meczu ligowego Primera División (La Liga Santander) między FC Barceloną i Mallorcą na Camp Nou. Docieramy tu taksówką z kilkoma poznanymi w samolocie osobami, na 6 osób wyszło po ~3 EUR. Może nie jestem jakimś mega fanem piłki nożnej (choć lubię grać od dziecka, obecnie czasu starcza na cotygodniowy meczyk ze znajomymi na orliku:)), a mecze oglądam w telewizji od święta (finały Ligi Mistrzów, Mistrzostw Świata i Europy), no ale mecz FC Barcelony to inna kategoria. Oglądanie najlepszej drużyny na świecie, Leo Messiego w akcji, który jakby na życzenie strzela jeszcze 3 bramki (wynik meczu 5:2), a cały stadion wrze i składa mu pokłony, to takie spełnienie marzeń z dzieciństwa:)

Za bilety na środkowej, najwyżej trybunie zapłaciliśmy 59 EUR/os. Zdecydowanie warto!

 

Dzień 2) Barri Gòtic i Sagrada Familia

Oprócz spacerów wybrzeżem i po deptaku La Rambla, głównymi punktami tego dnia były dzielnica gotycka i Sagrada Familia.

Pierwsze pół dnia spędzamy na spokojnych spacerach wąskimi uliczkami średniowiecznej dzielnicy Barri Gòtic. Odwiedzamy oczywiście jarmark bożonarodzeniowy obok serca dzielnicy – Katedry Św. Euralii (bilet online za 4 EUR, można próbować wejść za darmo w godz. modlitwy 8:30-12:30 i 17:45 a 19:30). W pobliżu katedry znajduje się charakterystyczny Most Westchnień (Carrer del Bisbe). Warto też odbić do Placa del Pi z kościołem Santa Maria del Pi czy Plaça Reial. Wstępnie w planach mieliśmy Muzeum Picasso, ale odpuściliśmy (bilety za 12 EUR). Koniecznie trzeba za to wpaść do baru tapas, godna polecenia jest kultowa knajpa El Xampanyet. Jeśli chodzi o top przekąski (tapasy) spróbujcie koniecznie: pan con tomate (bagietka z oliwą i pomidorem) z anchovies, tortilla española (lub tortilla de patatas), patatas bravas (tutejsze frytki z ostrym sosem), calamares a la romana, pulpo a la gallega (ośmiornica) i pimientos de padrón, obowiązkowo z piwkiem Estrella:)

W drugiej części dnia kierujemy się do Sagrada Familia, a wcześniej po drodze odwiedzamy jeszcze Parc de la Ciutadella z łukiem triumfalnym. Tym razem nie tylko podziwialiśmy bazylikę z zewnątrz, co i tak robi mega wrażenie, ale zobaczyliśmy jak wygląda w środku. Wybraliśmy opcję pełen wypas z audioprzewodnikiem i wjazdem na wieże (koszt 32 EUR, samo wejście do bazyliki 17 EUR). Bilety można kupić online na konkretną godzinę, aby nie stać w kolejce. Sporo zmieniło się przez te 9 lat – poniżej zdjęcie zrobione w parku przed bazyliką w 2010 i 2019. Budowa trwa nadal, jednak zgodnie z deklaracjami ma się ukończyć w 2026 roku w 100. rocznicę śmierci jej projektanta Antonio Gaudiego. Wnętrze robi ogromne wrażenie, jest nie tylko monumentalne, ale niesamowicie przemyślane, wszędzie znajdują się odwołania do natury i wszystko ma jakieś znaczenie. W środku nie ma zdobień, te występują tylko na zewnątrz (z jednej strony przedstawiają motywy narodziny i życia Jezusa Chrystusa – Nativity facade, tu byliśmy na wieży, z drugiej strony możemy obserwować motyw śmierci – Passion facade), są za to ogromne witraże. Po zakończonej wizycie na przegryzkę wpadamy do Bar Estudiantil, gdzie podają super kanapkę z kalmarami (bocadillo de calamares)

Na kolację wybraliśmy się, jak kiedyś, do dzielnicy Barceloneta, gdzie oczywiście zdecydowaliśmy się na paelle z owocami morza i sangrię. Było pysznie! (i mega drogo:))

 

Dzień 3) Targ La Bogueria i śladami Gaudiego (Casa Mila, Casa Batllo, Park Güell)

Poranek zaczynamy od śniadania na targu La Bogueria (7:30-20:00), do wyboru m.in. znakomite soki z owoców, enchilady czy kubełki z owocami morza. Warto spróbować różnych rzeczy. Na jakiś większy posiłek polecam knajpkę El Quim de la Boqueria.

Następnie kierujemy się deptakiem La Rambla, przez plac Kataloński (Plaça de Catalunya) na ulicę ze sklepami drogich marek Passeig de Gràcia. To tu znajdują się dwa kolejne miejsca, które odwiedzimy. Pierwszy to Casa Batllo, który nie tylko z zewnątrz wygląda bajkowo. Inspiracje przy projektowaniu tego budynku, jak i wielu innych, Gaudi czerpał z natury. Liczne elementy nawiązujące do motywów zwierzęcych, takie jak: kości (forma balkonów), łuski (dach), rybie łuski (płytki pokrywające ściany). W budynku nie ma kątów prostych, ponadto Gaudi zaprojektował też elementy wyposażenia. Zwiedzając otrzymuje się SmartGuide, który pokazuje wiele więcej niż widać w rzeczywistości – w tym odwołania do świata przyrody. Całość zrobiła na mnie naprawdę ogromne wrażenie. Zdecydowanie polecam, mimo wysokiej ceny (koszt biletu online to 25 EUR, na miejscu 29 EUR i kolejki).

Następnie udajemy się do położonego 0,5 km dalej kolejnego słynnego budynku projektu Antonio Gaudiego w Dzielnicy Eixample – Casa Mila. To miejsce chciałem odwiedzić szczególnie, ze względu na częste wzmianki w ostatnio przeczytanej przeze mnie nowej powieści Dana Browna “Początek”. W tym przypadku również się nie zawiodłem, największe wrażenie zrobił na mnie niesamowicie zaplanowany dach oraz mini-muzeum w środku. Zaskakująca, falowana konstrukcja z wapienia przywodzi na myśl morskie fale, choć mieszkańcy Barcelony nazywają go La Pedrera („Kamieniołom”). Koszt biletu online z przewodnikiem audio wynosi 22 EUR.

Ostatnim punktem dnia miał być Park Güell, który zapamiętaliśmy najbardziej podczas naszych ostatnich odwiedzin Barcelony, jednak ostatecznie wybraliśmy się jeszcze raz pod Sagrada Familia na zachód słońca. Tym samym jednego dnia zobaczyliśmy wszystkie cztery najważniejsze projekty Gaudiego, wszystkie wpisane na listę UNESCO. W okolice noclegu wróciliśmy metrem, wcześniej wybraliśmy jeszcze coś przegryźć do baru Bodega La Puntual.

 

Dzień 4) La Barceloneta i chill

Wstępne plany zakładały aktywny cały dzień – może wzgórze Montjuic, może klasztor Montserrat, może Tibidabo? Ostatecznie skończyło się jednak na kawiarniach, chillu na plaży Barceloneta i spacerach w poszukiwaniu pamiątek:) Jemy też pyszne baskijskie kanapeczki pinchos (pinxtos) w Bilbao Berria obok Katedry – wybiera się różne i płaci wg liczby patyczków:)

 

 

Link do pełnej fotorelacji z wyjazdu – tutaj

 

Informacje praktyczne – Barcelona:

Komunikacja miejsca – zdecydowanie warto kupić bilet T-10, 10 przejazdów za ok. 10 EUR ważny 75 min od skasowania włączając przesiadki, za każdym razem kasujemy bilet (można kupić 1 na dwie osoby, po prostu kasujemy 2x), jest zintegrowany (możemy z niego korzystać w metrze, autobusach, niektórych pociągach oraz w tramwajach), do kupienia np. w maszynach na stacjach metra lub na terminalu 2 na lotnisku. Można nim jechać pociągiem R2 Nord na tasie lotnisko El Prat terminal 2 – stacja Passeig de Gràcia w centrum. Uwaga: Bilet T-10 nie upoważnia do podróży z lub na stacje metra Aeroport T1 i Aeroport T2 (linia L9 Sud).

 

You Might Also Like