Europa

Relaks nad jeziorem Como i kolej Bernina

29 sierpnia 2019
Na promo jezioro Como

Lago di Como to najgłębsze i trzecie co do wielkości jezioro Włoch, po Lago di Garda i Lago Maggiore, podobnie jak one jest malowniczo położone w Alpach. Nad jego brzegami kręcono wiele kasowych filmów, m.in. Casino Royale czy Gwiezdne Wojny. Wiele gwiazd kina posiada tu swoje wille z przepięknymi ogrodami pełnymi kwiatów oraz egzotycznych roślin. Ze względu na niesamowitą śródziemnomorską i alpejską scenerię oraz romantyczną atmosferę jest uważane za jedno z najpiękniejszych miejsc w Europie.

Jezioro Como znajduje się w Lombardii, trochę ponad 50 km od jej stolicy – Mediolanu (1 godz. pociągiem) i tylko 40 km od Bergamo, gdzie latają tanie linie lotnicze z Polski. Zbiornik przypomina kształtem odwróconą literę Y. Na krańcach dwóch dolnych odnóg znajdują się historyczne miasta Como i Lecco, a w środkowej części po wszystkich trzech stronach najważniejsze kurorty – Bellagio, Varenna i Menaggio, między którymi można się przemieszczać promem. Między miejscowościami można się poruszać także pociągiem. Niektóre z nich przypominają słynne kolorowe miasteczka Cinque Terre.

 

Mapka trasy „Relaks nad jeziorem Como i kolej Bernina”:

 

Dzień 1 – Przelot i nocleg w Bergamo

Ze względu na sobotnie zawody biegowe, zależało nam na połączeniu czwartek-poniedziałek. Wybraliśmy więc połączenie liniami RyanAir z Krakowa do Bergamo. Po odebraniu auta udaliśmy się na nocleg w okolicy centrum.

W związku z tym, że planowaliśmy wjechać autem do Szwajcarii musieliśmy dopłacić 60 EUR. Sporo, więc warto o tym pamiętać. Dodatkowo za jazdę autostradami w Szwajcarii należy zapłacić 40 CHR za całoroczną winietę. My planowaliśmy tylko wizytę w Lugano, więc ominęliśmy autostradę i uniknęliśmy tego kosztu. Ponadto należy pamiętać, że Szwajcaria nie leży w UE, więc osoby mające pakiet internetu w UE, aby się zdziwić niech wyłączą roaming danych w telefonie:)

 

Dzień 2 – Como, Lugano i Menaggio

Rano po śniadaniu wyruszyliśmy w kierunku Tesserete w Szwajcarii, gdzie musiałem odebrać pakiet startowy na 54 km bieg górski Scenic Trail. Po drodze zaplanowaliśmy dwa przystanki, pierwszy w miejscowości Como, a drugi w Lugano. Po zaparkowaniu w Centro Lago (2,4 EUR/godz) udaliśmy się na krótki spacer po zabytkowym centrum miasta. Zaczęliśmy od parku przy porcie, obok Tempio Voltiano (widok na neoklasyczną Villę Olmo), następnie brzegiem doszliśmy do przystani promów i stamtąd weszliśmy na starówkę. Po minięciu placu Piazza Duomo, przy którym stoi majestatyczna, gotycka Katedra WNMP z białego marmuru (600 letnia) kontynuowaliśmy zwiedzanie wzdłuż eleganckiej Via Vittorio Emanuele II, obok średniowiecznych murów miejskich, a później wąskimi uliczkami dotarliśmy pod Basilica di San Fedele. Tu czas wolny na kawkę i przekąskę. Kolorowe wąskie kamieniczki sprawiają, że Como ma urok typowego górskiego miasteczka, choć poza starówką to duże 80 tys. miasto. Mając więcej czasu można wjechać kolejką z Como do Brunate – panorama miasta i jeziora, na szczycie eleganckie wille, bary i restauracje (bilet powrotny 5,5 EUR).

Przed Lugano zatrzymujemy się jeszcze w dzielnicy Paradiso, skąd wjeżdżamy kolejką na wzgórze Monte San Salvatore, 912 metrów nad jeziorem Lugano (inna opcja to kolejka na Monte Brè z Cassarate). Na górze krótki trekking na punkt widokowy. Drogo, bo 30 CHF, ale tu wszystko jest drogie:) Następnie zatrzymujemy się w centrum Lugano. Klimatyczna promenada i starówka w okolicy Piazza Riforma, gdzie próbujemy lodów i szwajcarskiej czekolady. Mijamy liczne rzeźby, a później udajemy się na odpoczynek nad jeziorem Lugano, które łączy jeziora Como i Maggiore. Jeśli chodzi o zwiedzanie to warto zobaczyć Katedrę San Lorenzo, wnętrze Kościoła Santa Maria degli Angioli oraz willę w Parco Ciani.

Wieczorem odbieramy pakiet w Tesserete i wracamy na nocleg do Vercany nad jeziorem Como, gdzie mamy 3 rewelacyjne noclegi w B&B Da Melissa. Po drodze zatrzymujemy się jeszcze na kolację w Menaggio.

 

 

Dzień 3 – Bieg ultra Scenic Trail

Wcześnie rano przejazd na bieg po szczytach gór i przełęczach nad Lugano. Łatwo nie było, 54 km i blisko 4 km przewyższenia – link do trasy i profilu. Mój czas to niecałe 9 godz.

Druga część dnia to rest i szklanka Prosecco nad brzegiem jeziora.

 

 

Dzień 4 – Bernina Express

Rano po długim i powolnym śniadaniu ruszamy do Tirano, miasta przy szwajcarskiej granicy, gdzie zaczyna się słynna Bernina Express (część Kolei Retyckich biegnąca przez szwajcarskie Alpy, lista UNESCO), uznawana za jedną z najpiękniejszych tras kolejowych na świecie. My wybieramy 2,5-godzinną podróż z Tirano (429 m) do szwajcarskiego kurortu narciarskiego St. Moritz (1822 m, kanton Gryzonia), choć można ją wydłużyć do Chur lub Davos. Podróż odbywa się pociągiem złożonym ze specjalnych wagonów z panoramicznym widokiem. „Czerwony pociąg” już po krótkim czasie zaczyna się wspinać (nachylenie miejscami przekracza 7%), aż w końcu dojeżdża do przełęczy Bernina Pass, najwyższej w Europie (2253 m n.p.m.). Widać stąd Piz Bernina (4049 m n.p.m.), najwyższy szczyt Alp Wschodnich, najdalej na wschód wysunięty alpejski 4-tysięcznik i piąty szczyt Alp pod względem wybitności. Widoki dosłowni

e zapierają dech w piersiach! Niesamowite jest oglądanie zmieniającego się po drodze krajobrazu – od palm do lodowców. Mijamy mnóstwo tuneli i wiaduktów, jeziora, rzeki, wodospady… Po drodze zatrzymujemy się przy lodowcu, a na koniec mamy kilka godzin przerwy w St. Moritz (chłodno, warto ubrać coś cieplejszego) – idealnie na spacer po centrum i promenadą wzdłuż jeziora. Po południu wracamy tym samym połączeniem, aby w pełni nasycić się widokami (zmieniająca się pogoda). W pociągu są dostępne informacje o mijanych atrakcjach, a komunikaty są dostępne w trzech językach (niemiecki, angielski, włoski). Bilety warto kupić wcześniej online, ceny biletów może nie należą do najtańszych (32 CHF+16CHF dopłaty za przedział z oknami panoramicznymi w jedną stronę!), ale te niesamowite widoki warte są wydanej kwoty. Można próbować ograniczyć koszty poprzez powrót busem lub wręcz przejazd autem przez przełęcz.

 

 

Dzień 5 – Varenna i Bellagio

Ostatniego dnia ruszamy do miejscowości Varenna, dawnej wioski rybackiej, pięknie położonej na skalistym cyplu i zachwycającej rzędami kolorowych kamienic oraz wąskich, brukowanych uliczek. Jest uważana za najpiękniejszą nad jeziorem Como, gdyż zachowała swój dawny charakter – nie ma tu luksusowych hoteli i drogich butików. Warto przespacerować się klimatyczną promenadą wzdłuż jeziora, zobaczyć kościół San Giorgio z 1313 roku, wspaniałe wille Monastero (bilet do ogrodu 5 EUR) i Cipressi, a mając więcej czasu udać się górującej nad wioską twierdzy Castello Di Vezio (wstęp 4 EUR) lub wypożyczyć łódkę. W Varennie znajduje się zatoka i mały port, z którego odpływają statki na drugi brzeg jeziora – do Menaggio (tu już byliśmy) i Bellagio. Koszt promu powrotnego do Bellagio to 4,6 EUR, kursują co 15-30 min. Płynąc podziwiamy krajobrazy przypominające polodowcowe fiordy i widoki na kurorty z poziomu wody.

Bellagio to najbardziej znany i najpopularniejszy kurort nad jeziorem, który od wieków przyciąga najważniejsze osobistości. Liczne wille i ogrody, m.in. Villa Melzi zbudowana w stylu neoklasycystycznym na początku XIX w. Po powrocie do Varenny zjedliśmy przepyszny obiad w jednej z restauracji w okolicy portu. Na deser lody z gellaterii. Wybraliśmy tylko najważniejsze atrakcje, bo Como to jedno z tych miejsc, gdzie nie warto się śpieszyć, tylko powoli pospacerować wąskimi uliczkami lub spędzić czas w jednym z ogrodów/na plaży popijając kieliszek wina lub popularny włoski drink Aperol Spritz.

Na koniec wybraliśmy się jeszcze na punkt widokowy z panoramą środkowej części Como i otaczających go gór – trzeba jechać drogą SP 65 w kierunku Esino Lario. Popołudniu krótki spacer starówką w Lecco, w okolicy Basilica di San Nicolò oraz kolacja. Powrót na lotnisko, zdanie auta i powrót do domu. Mając więcej czasu warto odwiedzić jeszcze Tremezzo (w tym Villa Carlotta) oraz Lenno ze słynną willą Balbianello, położoną na małym cyplu, znaną z Gwiezdnych Wojen i filmów o Bondzie.

 

 

Pełna fotorelacja z wyjazdu „Relaks nad jeziorem Como i kolej Bernina” – TUTAJ

 

You Might Also Like

Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments